Mardi Grass to święto obchodzone na zakończenie karnawału, coś jak w Polsce tłusty czwartek, tylko że wtedy nie je się pączków, tylko bawi intensywniej niż zwykle w karnawale. Częstym widokiem będą tutaj nagie kobiece piersi, które ochoczo pokazują je turystom i światu na licznych organizowanych w tym dniu paradach. Za pokazanie nagiego biustu (czasem i łona) liczne dziewczyny i niewiasty dostają koraliki. Ludzie od lat mieszkający tam twierdzą, że rozbierają się wyłącznie turystki, nie te miejscowe. Jak jest naprawdę? Tego się chyba żaden stulej nie dowie nigdy, chyba że się tam wybierze i będzie imprezował w towarzystwie wulgarnych loszek, na co przeciętny stulej ma szanse mniej niż zerowe. Fotka mająca związek z tegorocznym Mardi Grass oczywiście powyżej.
Prezentowane tu wizualne materiały, w postaci obrazów i klipów, skupiają się na estetyce kobiecych ciał, dostarczając przyjemności wizualnej odbiorcom męskiego rodzaju. Zachęcamy do aktywnego udziału poprzez komentowanie i dzielenie się własnymi refleksjami. W związku z charakterem prezentowanych treści, zalecamy uruchomienie obsługi obrazków w przeglądarce, aby uzyskać pełne doświadczenie
czwartek, 14 lutego 2013
Photomix #28
Mardi Grass to święto obchodzone na zakończenie karnawału, coś jak w Polsce tłusty czwartek, tylko że wtedy nie je się pączków, tylko bawi intensywniej niż zwykle w karnawale. Częstym widokiem będą tutaj nagie kobiece piersi, które ochoczo pokazują je turystom i światu na licznych organizowanych w tym dniu paradach. Za pokazanie nagiego biustu (czasem i łona) liczne dziewczyny i niewiasty dostają koraliki. Ludzie od lat mieszkający tam twierdzą, że rozbierają się wyłącznie turystki, nie te miejscowe. Jak jest naprawdę? Tego się chyba żaden stulej nie dowie nigdy, chyba że się tam wybierze i będzie imprezował w towarzystwie wulgarnych loszek, na co przeciętny stulej ma szanse mniej niż zerowe. Fotka mająca związek z tegorocznym Mardi Grass oczywiście powyżej.